Co przyniesie 2017? [UNIA EUROPEJSKA]

Już pod koniec listopada napotykamy się w różnych mediach na NAJLEPSZE FILMY 2016, Podsumowanie Roku lub inne top-najważniejsze zestawienia. W porządku, lubię takie – byle lista zmieściła się na jednej stronie, gdzie nie trzeba przeklikiwać się do podium. Niezależnie od formy, opisują one istniejące. Przeszłość, która się wydarzyła, na którą warto zwrócić uwagę, co powinniśmy zapamiętać.

Niestety, pomimo faktu że na przełomie każdego roku bardziej ekscytuje nas ten Nowy niż Stary, w całym internecie nie mogłem znaleźć zbyt wielu informacji na temat tego co się wydarzy w 2017. Tego oczywiście nie wie nikt, więc ciężko cokolwiek opisać, ale spekulować można. TOP 10 Filmów które musisz obejrzeć w 2017 można przejrzeć, wiadomo kto w czym zagra i kiedy będzie premiera. Zagadką jest tylko, jak ten film będzie wyglądał. Co do wydarzeń ze świata, które mogą zaważyć na naszym losie – co roku odświeżamy i reinterpretujemy przepowiednie Nostradamusa, samemu nie robiąc żadnych. Więc postanowiłem się o nie pokusić.

Oto lista newsów z przyszłości – zdarzeń, które prędzej czy później najprawdopodobniej nastąpią… ale czy już niebawem? Zapraszam do serii:  Co przyniesie 2017?

 

Co przyniesie 2017? [UNIA EUROPEJSKA]

Po słynnym referendum 23 czerwca 2016 roku w Wielkiej Brytanii, podczas którego 51,89% obywateli Zjednoczonego Królestwa opowiedziało się za opuszczeniem Unii Europejskiej wielu zaczęło uważać, że wspólnota została okradziona z angielskiego członka. W żartach, memach, komentarzach a nawet informacjach medialnych mówiło się o “Brexicie”. Do wypowiedzenia członkostwa jeszcze nie doszło, na razie wypowiedzieli się tylko obywatele – i to też bez wiążącej mocy prawnej. Parlament brytyjski wcale nie musi zatwierdzić decyzji, (wielu nawet liczyło na to, że ją zablokuje) ale i tak Sąd Najwyższy uznał, że Artykuł 50 może zostać użyty bez pozwolenia Izby Gmin.
Co to ten Artykuł 50? Kluczowa sprawa – jest to dokument Traktatu Lizbońskiego opisujący procedurę wyjścia z Unii, do której każde państwo członkowskie ma prawo. Jak dotychczas władze Wielkiej Brytanii nie poczyniły żadnych kroków w tym kierunku (zaczyna się od powiadomienia Rady Europejskiej o decyzji), jednak nowa premier Theresa May już zapowiedziała, że procedura zostanie uruchomiona przed końcem marca 2017.
Czy wtedy dojdzie formalnie do Brexitu? O nie – negocjacje łagodzące zmiany mają potrwać około dwóch lat – więc Brytyjczycy będą opuszczać Unię przez jeszcze jakiś czas, na pewno nie w tym roku. Ale pierwszy krok zostanie poczyniony, i to niebawem.

 

W 2017 roku Wielka Brytania rozpocznie oficjalnie akcję “Brexit” (mój typ: TAK)

 

PS Wiecie, że Warner Bros zapowiada wyprodukowanie przeboju kinowego o Brexicie?

 

 

 

Co z pozostałymi krajami? Dużo się mówiło o tym, że gdy tylko (i czy) Marine Le Pen wygra wybory prezydenckie we Francji (23 kwietnia i 7 maja), również zarządzi referendum ws. opuszczenia Unii Europejskiej. W ogóle dużo się pytano “Kto następny?”. Z pewnością będzie to jeden z krajów, którego obywatele lub władza uznają, że lepiej im będzie bez rządu w Brukseli. Referendum ‘exit’ to niemała sprawa, i w 2017 niekoniecznie zdążymy być jego świadkami, ale jest dość prawdopodobne, że władze jednego z krajów członkowskich podejmą decyzję o jego przeprowadzeniu – niekoniecznie w celu wyjścia z Unii, ale być może w celu pokazania obywatelom, że dba się o ich zdanie, lub reszcie Europy – że wcale nie przechodzimy przez kryzys integracji. Kto to będzie? Ponoć poza Francją pierwsze w kolejce są Włochy lub jeden z krajów skandynawskich.

 

Czy w 2017 jeden z krajów UE ustali termin referendum ws. opuszczenia wspólnoty? (mój typ: TAK)

 



W kilku przypadkach za to rozważa się nie opuszczenie wspólnoty, ale…strefy euro. Już 19 krajów członkowskich używa wspólnej waluty, cztery państwa spoza unii oraz dwa w ramach “jednostronnej euroizacji”. W takim kotle państw o różnej dynamice nietrudno o bękarta, który prędzej czy później zacznie psioczyć na unię walutową. Na Słowacji rok po dołączeniu do monolitu pojawiały się silne głosy o błędnej decyzji, w Grecji od czasów kryzysu z 2012 roku używa się terminu “Graccident” na rzekomo dobrą decyzję o powrocie do drachmy, pozostali koledzy z południa – Włochy, Hiszpania, Portugalia – zdaniem niektórych również powinni wypowiedzieć niekoniecznie członkostwo we wspólnocie, ale chociaż w jej pakcie monetarnym. Może ‘strefa’ wiele nie stracina gruncie gospodarczym, gdy jedno z dwudziestukilku państw zdecyduje się emitować na nowo własną walutę, ale psychologicznie – z pewnością (vide Brexit). Tym bardziej, że o podobnym scenariuszu mówi się… w Niemczech, gdzie nawet doradca ekonomiczny rządu Merkel sugeruje powrót do marki.

Proces zmiany oficjalnej waluty nie odbywa się z dnia na dzień – gdyby którekolwiek z poważnych państw miało to zrobić w 2017, wiedzielibyśmy o tym. Ale może gdzieś w strefie euro zapadnie w najbliższym roku decyzja i zostanie ustalony termin przejścia na narodową walutę? Jest to dość prawdopodobne, ale obstawiałbym…jeszcze nie.

W 2017 roku jedno z państw podejmie decyzję o opuszczeniu strefy walutowej euro. (mój typ: NIE)

 


Jest jeszcze jeden typ potencjalnego zdarzenia, które może destabilizować (może w niektórych przypadkach stabilizować?) sytuację w Europie. Zakłócenie procesu wyborczego lub kilkuletniej olimpiady pomiędzy głosowaniami zmieniającymi władze. My najgłośniej słyszymy o przyspieszonych wyborach w Polsce – chociaż opozycja każdego dnia obnaża swój komizm i bezsilność… ale jest jeszcze 27 krajów w Unii – na gorącej liście są ponoć Włochy i Chorwacja (po referendum w tym pierwszym i rozpadzie koalicji w drugim). Przyspieszone wybory (po angielsku snap elections) są opcją w 2017 bardziej niż kiedy indziej.
Za to zgodnie z planem w najbliższym roku powinny odbyć się wybory parlamentarne m.in. w Czechach, Francji, Niemczech, Danii, Norwegii oraz prezydenckie we Francji, Niemczech i na Węgrzech. Może dojdzie do powtórzenia (zaskakującej) sytuacji o ponowieniu głosowania? Ze względu na usterki techniczne, fałszerstwa, zamieszki… możliwości jest wiele, wyborów też niemało, a prawdopodobieństwa się dodają 😉

Czy w 2017 dojdzie do:
Przyspieszonych wyborów (jakichkolwiek) w Polsce? (mój typ: NIE)
Przyspieszonych wyborów (parlamentarnych) w innym kraju Unii? (mój typ: TAK)
Powtórzonych wyborów w którymś z krajów Unii? (mój typ: NIE)

Tomek Kołodziejczuk

Interesuje się nauką popularną, nowymi technologiami i popkulturą. Ktoś tu musi robić PR dla Obiektywizmu.

Więcej tekstów


TwitterFacebookReddit

Może spodoba Ci się również...